Czy sacrum obroni się przed profanum?

Czy macie już ostatni numer Posłańca o muzyce w liturgii? A słyszeliście sformułowanie „Alleluja ze Shreka”? Powiedzenie to cytuje Paweł Bazan, śpiewak, dyrygent, organista w parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Rzeszowie, w artykule „Czy sacrum obroni się przed profanum?”, którego fragment publikujemy poniżej.


Przykładem najbardziej bolesnym są Msze Święte połączone z udzielaniem sakramentu małżeństwa. Niezwykle często zdarza się tak, że organista jest tylko po to, żeby zagrać części stałe, bo od paru lat istnieje niestety moda (!) na wynajmowanie zespołów, grup muzycznych i osób, których celem jest, jak to sami nazywają, „piękna oprawa” Mszy Świętej. Już samo sformułowanie „oprawa” jest niedorzecznością. I trzeba mocno, po raz kolejny, podkreślić, że muzyka nie jest dodatkiem do liturgii, nie jest „oprawą do obrazka”, ale integralną częścią świętych obrzędów. Osoby, które tę „piękną oprawę” oferują, kompletnie nie mają pojęcia o tym, co mówi Kościół na temat muzyki liturgicznej. (…) Z doświadczenia wiem, że w większości przypadków, osoby zajmujące się tego typu „oprawianiem” Mszy Świętych, nie mają kompletnie pojęcia o tym, co robią. Wystarczy, że przed rozpoczęciem liturgii, podchodzą i pytają mnie, czy mogą zagrać „Alleluja ze Shreka” – już w wiem, z kim mam do czynienia. Pytanie absurd. Co ma film animowany, kompletnie niezwiązany z Chrystusem, do liturgii ślubu? Czy to, że ktoś wymyślił polski, religijny tekst do utworu L. Cohena wykorzystanego w filmie? Czy to, że jest ładna melodia? (…) Podobnie jest z jakże popularną piosenką Panie, proszę, przyjdź. Piosenka zespołu ABBA z dosztukowanymi polskimi słowami podczas Mszy Świętej? (…) Niestety jest wiele tego typu przykładów.

Zobacz również
Tymczasowa Formacja Prowizoryczna – posługa muzyczna na SSM
Rekonstrukcja chorału
Muzyka w liturgii – zapowiedź numeru 6/2019