Radosne, bo mają Boga w sercu. Wdowy konsekrowane.

„Zaświadczam, że Bóg, kiedy nam coś zabiera, to tylko po to, by nas obdarować czymś znacznie większym. Nigdy nie pragnie nikogo pogrążyć w beznadziei, upokorzyć, ukarać, ale doświadczyć, zahartować do czegoś
większego. Trudno o takie wnioski wtedy, gdy jesteśmy w cierpieniu, przeżywamy lęk i niepewność jutra. Wtedy jeszcze niewiele do nas dociera. Dopiero po latach, kiedy patrzymy wstecz, zaczynamy zauważać, jak wypełniały się plany Boże w naszym życiu. Widać, jak Bóg po mistrzowsku wiąże nitki wydarzeń, leczy blizny, wyprowadza z załamań i wskazuje kierunek drogi ku nadziei, światłu, które przybliża z każdym dniem. Wtedy zaczynamy dostrzegać, że wszystko, co nas spotykało, było po coś. Widać, jak przeprowadza nas przez ciemne doliny, ku wyżynom »przygody z Nim«, do której nas przygotowuje. ” Anna

Więcej w wydaniu papierowym.

Zobacz również
Jak rozpoznać swoje powołanie?
Świecki – współpracownik czy współodpowiedzialny?
Kryzys powołań
Twoje powołanie – zapowiedź numeru 1/2020