Być jak MARYJA

Prawdziwa maryjność jest zawsze chrystocentryczna

Jan Budziaszek uważa, że Polacy są w pewnym sensie „skazani” na maryjność, bo „nie my to wszystko wymyśliliśmy”.

Perkusista Skaldów i świecki rekolekcjonista przywołuje m.in. przykład Sługi Bożego Giulia Mancinellego, włoskiego jezuity żyjącego na przełomie XVI i XVII wieku, któremu trzykrotnie – w 1607, 1610 i 1617 roku – objawiła się Matka Boża, polecając nazywać siebie Królową Polski.

„Ja to królestwo wielce umiłowałam”…

W pierwszym objawieniu, 14 sierpnia 1607 roku w Neapolu, kiedy Mancinelli modlił się do Wniebowziętej, ukazała mu się w królewskiej purpurze, z Dzieciątkiem na ręku. Jezuita zapragnął pozdrowić Ją tytułem, jakim jeszcze nikt Maryi nie uczcił. Wtedy rzekła: „A czemu mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku mnie pałają jego synowie”. W czasach bardziej współczesnych wielkimi czcicielami Maryi byli m.in. kardynałowie August Hlond i Stefan Wyszyński oraz papież Jan Paweł II. Prymas Hlond w 1948 roku, w przeddzień śmierci, dodawał otuchy swoim najbliższym współpracownikom, by nie upadali na duchu w trudnym czasie komunistycznego terroru: „Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny”. Z kolei Prymas Tysiąclecia 14 lutego 1953 roku wypowiedział znamienne słowa: „Wszystko postawiłem na Maryję”. Jan Paweł II dewizą swojego pontyfikatu uczynił skierowane pod adresem Matki Bożej zawołanie: „Totus Tuus” (łac. Cały Twój).

Jan Budziaszek przywołuje także historyczne polskie bitwy. W bitwie pod Grunwaldem (1410) polscy rycerze ruszali do boju z pieśnią Bogurodzica na ustach. W czasie odsieczy wiedeńskiej (1683) król Jan III Sobieski krzyczał do swoich ułanów: „Żołnierze, walczymy za Matkę Boską Częstochowską, za Czarną Madonnę!”. W bitwie warszawskiej, 15 sierpnia 1920 roku Matka Boża pojawiła się na niebie z połamanymi strzałami w rękach.
Perkusista Skaldów podkreśla, że Polacy powinni znać wszystkie te historyczne konteksty, m.in. historię tych trzech bitew – inaczej nie zrozumieją roli, jaką odgrywa Maryja w dziejach narodu polskiego.

Królowa i Matka

Zdaniem dra Tomasza Terlikowskiego, filozofa i publicysty, w naszej części Europy są dwa centra pobożności maryjnej: Jasna Góra i Ostra Brama w Wilnie. „Można powiedzieć, że między tymi dwoma miejscami jest rozpięta
nasza pobożność maryjna. Na Jasnej Górze mamy Królową Polski. W Ostrej Bramie Maryja jest przede wszystkim Matką Miłosierdzia” – podkreśla i dodaje: „Mówię to oczywiście z pełną świadomością, że Wilno jest w tej chwili litewskie, ale ono zajmuje szczególne miejsce w sercu każdego Polaka. […] To nie jest przypadek, że nad łóżkiem Józefa Piłsudskiego, człowieka o bardzo skomplikowanej historii osobistej i bardzo mało religijnego, zawsze wisiał obraz Matki Bożej z Ostrej Bramy” – podkreśla publicysta.

„Kiedy czytamy wizję św. Faustyny w dniu śmierci Piłsudskiego, z której wynika, że po wielu cierpieniach czyśćcowych ten polityk wejdzie do nieba, to możemy sądzić, że jednym z powodów jest właśnie jego kult Matki Bożej z Ostrej Bramy”. Terlikowski zaznacza, że miejsc maryjnych, do których pielgrzymujemy, jest w Polsce o wiele więcej, np. Dębowiec, Kalwaria Pacławska czy Gietrzwałd. Ale w każdym z nich widzimy wizerunek Maryi Królowej lub Maryi Matki, do której przybywają także ludzie niespecjalnie wierzący. „Na tym m.in. polega siła polskiego katolicyzmu: że ludzie, nawet gdy się kompletnie pogubią, czy ci, z których wiarą jest średnio, wiedzą, gdzie wracać”.

(…)

Na tym między innymi polega siła polskiego katolicyzmu: że ludzie, nawet gdy się kompletnie pogubią, czy ci, z których wiarą jest średnio, wiedzą, gdzie wracać.


Zachęcamy do lektury całego felietonu Jaromira Kwiatkowskiego,, zamieszczonego w numerze 5/2020 „LaSalette” Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej z tematem przewodnim <<Maryja dziś>>.

Zostań prenumeratorem naszego saletyńskiego dwumiesiecznika!


Zostań prenumeratorem naszego saletyńskiego dwumiesiecznika!   Szczegóły – >TUTAJ


.

 

.

Zobacz również
M DE MARIE – M OD MARYI
Maryja dziś – zapowiedź numeru 5/2020
Orędzie na czasy ostateczne