POSŁUGA KAPELANA SZPITALA

Z ks. Wiesławem Burskim MS, kapelanem szpitala bonifratrów w Krakowie,
rozmawia ks. Grzegorz Szczygieł MS.

(…)

Pacjenci oczekują kapelana, czy raczej podchodzą z rezerwą?

To jest szpital katolicki i wielu pacjentów wie, jaką rolę pełni ksiądz. Pielęgniarki i lekarze robią znak krzyża, modlą się. Pacjenci oczekują od księdza kultury, subtelności, delikatności. Kilka razy złapałem się na tym, że ktoś, rozmawiając np. o polityce, próbował mnie trochę sprowokować, i wtedy, tracąc kontrolę, podnosiłem głos. Inny pacjent zwracał mi uwagę: „Proszę księdza, delikatniej proszę”. To mi pokazuje, że w tym zakrzyczanym świecie, pełnym nerwów, niepokoju, agresji, pacjenci bardzo sobie cenią to, że kapelan nie moralizuje, ale wysłucha historii życia danego człowieka. Nie są to proste życiorysy. Wtedy się rozumie, dlaczego nieraz byli daleko od Kościoła, dlaczego przystępują do sakramentu pokuty po 15–20 latach, i to nie z lęku przed zabiegiem czy operacją, ale pod wpływem czasu, cierpienia, bólu przewartościowali swoje życie i chcą się pojednać z Bogiem.
Przyznają nieraz, że te 20 lat ich życia to było jedno wielkie zło, bagno. Nie wiedzą, dlaczego w tym tkwili, dopiero choroba otworzyła oczy. Dziękują za to, że ich wysłuchałem, bo gdyby poszli do kościoła parafialnego, klęknęli przy konfesjonale, to nie powiedzieliby nawet jednej dziesiątej tego co tutaj. Tego im trzeba – wysłuchania, nie osądzania. To Pan Bóg daje łaskę, a my jesteśmy tylko narzędziami. Kiedy idę do chorych, nieraz nie wiem, co im powiedzieć. Niektórzy wiedzą, że za kilka dni umrą, bo są przerzuty, operacja zbyt skomplikowana…

Posługa sakramentalna na oddziale Covid_19 – namaszczenie chorej

Co im powiem? „Proszę się nie bać, wszystko będzie dobrze”? Skoro lekarz mówi, że szansa jest znikoma, to ja nie mogę powiedzieć, że będzie dobrze. I czasem po ludzku boję się iść na OIOM, powiedzieć komuś, że córka, matka, syn stoi za drzwiami i płacze, bo doskonale wie, że to tylko kwestia czasu. Kiedyś dostałem od br. Ambrożego relikwie św. Jana Grandego, ucznia św. Jana Bożego, który jest patronem tego szpitala. Te relikwie biorę do kieszonki koszuli i wiem, że nie idę sam. Kiedy nie wiem, co powiedzieć, jak się zachować, to wiem, że ze mną jest św. Jan Grande. Patron szpitala dodaje mi otuchy. Zawsze, po drodze do pacjentów staram się wstąpić na trzy minuty do kaplicy szpitalnej, powierzyć moją posługę Chrystusowi i prosić Go o to, żeby być dobrym narzędziem w jego dłoni.

Środowiska laickie kwestionują potrzebę zatrudniania w szpitalach kapelanów.
Jak odpowiedzieć na taką krytykę?

Trzeba zapytać, czy byli w szpitalu, widzieli posługę kapelanów i na tej podstawie twierdzą, że oni są niepotrzebni. Bo ja mam odmienne zdanie. I to nie dlatego, że jestem kapłanem, zakonnikiem, kapelanem w szpitalu, ale dlatego, że w tym szpitalu, nie ma takiego pomieszczenia, w którym leżeliby pacjenci i nie grałaby muzyka chrześcijańska, albo Radio Maryja, albo ktoś nie odmawiałby różańca. W kaplicy szpitalnej jest kamera i w każdej sali szpitalnej poprzez telewizor można obejrzeć transmisję mszy świętej o 14.30. Kiedy idę z komunią, to widzę, że telewizory są włączone właśnie na tym kanale. Kapelan nie przychodzi tylko po to, żeby moralizować i namawiać do spowiedzi i komunii świętej. Zdaję sobie sprawę z tego, że poza szpitalem pacjenci nie przyjmują komunii codziennie. Nie mówię nikomu, że musi się wyspowiadać, bo jest w szpitalu, ale traktuję go tak samo jak każdego innego – rozmawiam, odwiedzam, pytam, czy się wyspał, czy mu coś przynieść.
Był taki pacjent, który gdy zobaczył, że jestem w koloratce, zaczął pytać, dlaczego w tej sali wisi krzyż, żądał, by go zdjąć, bo on jest ateistą. Odpowiedziałem po prostu: „To dlaczego pan przyszedł do takiego szpitala?
To jest szpital, w którym współpacjenci życzą sobie tego krzyża”. Zdarzało się, że osoby chore kwestionujące potrzebę obecności kapelana po jakimś czasie podejmowały rozmowę i refleksja, nieprzespane noce, a może wyrzuty sumienia sprawiały, że prosili o sakramenty… nieraz po długich latach. Wiele osób laicko nastawionych pisze potem słowa wdzięczności.

(…)

Wezwanie na blok operacyjny

Zapraszamy do lektury całego wywiadu z ks. Wiesławem, jaki zamieszczamy w najnowszym numerze 6/2020 „LaSalette” Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej z tematem przewodnim <<Troska o zdrowie>>.

Zostań prenumeratorem naszego saletyńskiego dwumiesiecznika!


Zostań prenumeratorem naszego saletyńskiego dwumiesiecznika! Szczegóły – >TUTAJ


.

.

Zobacz również
Troska o zdrowie – zapowiedź numeru 1/2021